poniedziałek, 19 grudnia 2011

Melomakarona i Kourabiedes- cypryjskie ciasteczka na Boże Narodzenie

Śpieszę się żeby wrzucić zdjęcia i przepisy przed Świętami. Te dwa rodzaje ciasteczek to typowe wypieki świąteczne na Cyprze i w Grecji, pełne orzechów, pachnące miodem, bardzo polecam. Oba przepisy autentyczne, od ciotki mojego męża, a u niej od jej mamy. Co roku zastanawiam się które bardziej lubię słodkie od syropu melomakarona czy kruche migdałowe kourabiedes, trzeba upiec oba i próbować!

Melomakarona (μελομακάρονα)

składniki:

8 filiżanek mąki
2 filiżanki oleju
1/2 filiżanki soku z pomarańczy i otarta skórka z jednej
1 łyżka proszku do pieczenia
3/4 filiżanki cukru
kieliszek brandy
1 łyżka cynamonu

syrop:
1 i 1/2 filiżanki wody
1 filiżanka cukru
4 łyżki miodu
Do nadziania i posypania:
orzechy włoskie, daktyle, tarte migdały

Wykonanie:
Banalnie proste. Mieszamy olej, sok i skórkę z pomarańczy i brandy z cukrem, następnie dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i cynamon, wyrabiamy ciasto, jeżeli jest zbyt suche możemy dodać 1-2 łyżki wody.
Przygotowujemy orzechy i daktyle do nadziania-kroimy na ćwiartki. Migdały do posypania możemy drobniutko posiekać, albo wrzucić do malaksera, ale uważając, żeby nie zamienić ich w miazgę i zostawić trochę grubszych kawałków. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
Ciasto dzielimy na kuleczki wielkości orzecha włoskiego (mi wyszło 63), każdą kulkę rozpłaszczamy na placuszek w środek wkładamy ćwiartkę daktyla i  jedną lub dwie ćwiartki orzecha włoskiego, całość zwijamy i zlepiamy w owalny kształt, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i kontynuujemy z resztą ciasta, kiedy blacha się zapełni, każde ciasteczko delikatnie spłaszczamy widelcem, tak żeby zostawić delikatne podłużne ślady i wstawiamy do piekarnika, pieczemy 20-25 minut, ciasteczka nie muszą być bardzo ciemne, nabiorą jeszcze koloru od syropu.
W czasie gdy ciastka się pieką przygotowujemy syrop, podgrzewamy wszystkie składniki na niedużym ogniu do zagotowania, ściągamy szumowiny (pianę, zwał jak zwał), odstawiamy.
Tuż przed wyjęciem ciastek z piekarnika ponownie podgrzewamy syrop i zostawiamy go, tak żeby tylko lekko mrugał, wrzucamy do niego gorące ciastka, partiami, obracamy je, tak, żeby całe pokryły się syropem, po około 2-3 minutach wyciągamy, układamy na kratce lub talerzu i posypujemy tartymi migdałami.
Smacznego!
Z kolejnym przepisem wiąże się zabawna historia. W przepisie widnieje tajemniczy spry, to bardzo popularna na Cyprze dość miękka margaryna w puszce, zupełnie bezwonna, dostępna w każdym markecie, możecie użyć wyłącznie masła, lub użyć Kasi czy innej margaryny do pieczenia. Wyciągnęłam wczoraj przepis i patrzę 1 Spry, chciałam zastąpić masłem więc googlam, żeby sprawdzić ile taki jeden Spry ma gram, wchodzi mi link na wikipedii, że Spry był produkowany od 36 do 60 roku, a obecnie jest dostępny tylko na Cyprze i nawet jest zdjęcie puszki tego obecnie produkowanego, oprócz tego jest wyjaśnienie na about.com, co to jest Spry i masę pytań na różnych stronach w stylu „przepis mojej babci zawiera Spry, co to jest?” itp, pośmiałam się i opowiadam mężowi. On mi na to, że jedna z jego ciotek, która mieszka w Atenach, kiedyś wzięła jakiś przepis od ciotki z Cypru i widząc na liście składników Spry i nie wiedząc co to, dodała SpriteJ Nie muszę chyba tłumaczyć, że ciastka nie wyszły. Cóż u mnie okazało się, że nie mam aż tyle masła w domu, więc X pojechał i kupił Spry...

Kourabiedes (κουραμπιέδες)
składniki:
4-5 filiżanek mąki
175 gram masła
1 spry (350gram)
1 filiżanka cukru pudru
2 żółtka
2-3 łyżki brandy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 filiżanka lekko posiekanych migdałów
cukier waniliowy
do posypania:
cukier puder
Wykonanie:
Ucieramy masło i/lub margarynę, dodajemy cukier i cukier waniliowy, a potem po jednym żółtka i brandy, na końcu mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i migdały.
Ciasto będzie lekko klejące, ale powinno dać się formować, jeżeli jest zbyt miękkie podsypcie więcej mąki. Ciasto chłodzimy około godziny w lodówce.
Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni C.
Ciasto dzielimy na kuleczki wielkości orzecha włoskiego i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiamy trochę miejsca, bo ciastka urosną, delikatnie spłaszczamy je dłonią. Pieczemy około 20 minut, aż się lekko zrumienią, po wyjęciu natychmiast posypujemy grubo cukrem pudrem. Nie przenosimy ciastek dopóki nie ostygną, bo się rozpadną. Z podanej ilości wychodzi 60-70 ciastek.
Polecam!

4 komentarze:

  1. Tyle słyszałam o tych słodkościach,a nawet je jadłam.
    Nigdy nie próbowałam sama się z nimi zmierzyć.
    Twoje przepisy będą bardzo pomocne.
    Wypieki wyglądają wspaniale.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj, przepisy są łatwe i sprawdzone, moje częściowo "poszły" do teściów i do pracy, reszta dziś do walizki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. honeypasta
    miodomakaron:-)
    mojej Tesciowej wygladaja identycznie, tez mam talerz z nimi na stole
    mam nadzieje, ze beda smakowaly rodakom

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubi Cię ta teściowa, nie wiem czemu:)A my już uciekamy dziś!

    OdpowiedzUsuń